Kędzierzawość liści brzoskwiń to najczęstsza choroba grzybowa brzoskwiń. Grzyb poraża liście już w najwcześniejszych stadiach rozwoju. Blaszka liściowa ulega pofałdowaniu i przebarwieniu na kolor czerwony, a na plamach pojawia się delikatny szary nalot. Pod koniec czerwca porażone liście obumierają i opadają. Temu procesowi sprzyja susza. Przy dużym nasileniu choroby drzewko może pozostać prawie bezlistne. I w tym przypadku nie działa powiedzenie – co cię nie zabije to cię wzmocni. Wprost przeciwnie – drzewo osłabione chorobą nie tworzy nowych przyrostów, słabo owocuje w roku następnym, a jego mrozoodporność znacznie spada.
Wiosna zbliża się dużymi krokami. Wkrótce rozpoczniemy wysiewanie nasion na rozsady, nieco później do gruntu. Czy przygotowanie nasion do siewu jest potrzebne ? W jaki sposób te przygotowania przeprowadzić?
Zaraza ziemniaczana ( zz) jest wciąż groźną chorobą ziemniaków i pomidorów. W XIX wieku doprowadziła do głodu w Irlandii i masowej emigracji. Również współcześnie wielu ogrodnikom zniszczyła pomidorowe uprawy i marzenia o pysznych owocach. Wystarczy chwila nieuwagi ogrodnika + sprzyjające warunki pogodowe i rusza lawina zakażeń.
Nic więc dziwnego że zawodowi genetycy i hodowcy stale poszukują odpornych odmian.
Podłoże to dla roślin, a więc i ogrodnika, sprawa podstawowa. Powinno być wolne od patogenów, bogate w składniki odżywcze i łatwo dostępne.
Te cechy posiada podłoże na bazie węgla brunatnego firmy Carbohort, której stoisko odwiedziłam podczas tegorocznych Targów Gardenia.
W sobotę odwiedziłam Targi Gardenia 2021, które z powodu pandemii zostały przeniesione z lutego na listopad. Tradycyjnie zgromadziły wielu wystawców oraz miłośników ogrodniczych nowinek. I ja tam byłam, chociaż miodu i wina nie piłam, to sporo ciekawych stoisk odwiedziłam. O tym właśnie będzie dzisiejszy wpis.
Klasyczna odmiana zielonego pomidora Green Zebra ma już ponad 60 lat. Jej twórca Tom Wagner stale poszukuje nowych, lepszych wersji pomidorowego klasyka. W taki sposób po niewielkim ale udanym liftingu stworzył jej nową odsłonę.
Lato minęło, skończyły się wakacyjne wojaże, a w pomidorowym ogrodzie zagościła jesień. Pierwsze chłodne i słotne dni ustąpiły na szczęście miejsca złotej polskiej jesieni, co cieszy każdego ogrodnika.
Lato, które nadeszło po chłodnej wiośnie, przyniosło gorące i słoneczne dni , czyli idealna pogodę do dojrzewania pomidorów. Pomidory malinowe i czerwone, nie tak oryginalne jak odmiany zielone czy czarne, są niezastąpione w produkcji domowych przetworów.
Lipiec w tym roku jest prawdziwie letnim miesiącem. Wysokie temperatury i dużo słońca, czyli to co pomidory lubią. Jeśli dodatkowo solidnie popada i nie doprowadzi to do podtopienia, to pomidory są zachwycone. I w tak pięknym czasie rozpoczęła się moja walka z wirusami.