Są książki, które czyta się z ciekawością. Są też takie, które czyta się z rosnącym niepokojem. Milcząca planeta Dave’a Goulsona wydana przez Wydawnictwo Marginesy należy do tej drugiej kategorii. To publikacja ważna, poruszająca i – niestety – bardzo aktualna.

Czy czeka nas Milcząca planeta?
Dave Goulson, profesor biologii, entomolog i popularyzator wiedzy o przyrodzie, podejmuje temat dramatycznego spadku liczby owadów na świecie. Pokazuje, że nie chodzi wyłącznie o pszczoły miodne, ale o cały, niezwykle złożony świat zapylaczy, chrząszczy, motyli, muchówek i tysięcy innych gatunków, bez których życie na Ziemi wyglądałoby zupełnie inaczej.
Autor przytacza wyniki badań naukowych, dane z wieloletnich obserwacji oraz przykłady z różnych krajów. Opisuje:
- wpływ pestycydów i herbicydów,
- monokulturowe rolnictwo,
- zanikanie miedz, łąk i zadrzewień,
- zanieczyszczenie światłem,
- intensywne nawożenie pastwisk i upraw
- introdukcja, zamierzona lub częściej przypadkowa obcych gatunków owadów – czyli gatunki inwazyjne ( podobnie jak w świecie roślin)
- zmiany klimatu.
To nie jest książka oparta na emocjach – to publikacja mocno osadzona w faktach. A właśnie to czyni ją tak przejmującą.
Dlaczego temat owadów jest tak istotny?
Owady są fundamentem ekosystemów. I nie chodzi tu tylko o zapylanie roślin uprawnych i dzikich, o czym chyba wszyscy wiedzą. Owady kontrolują populację szkodników roślin, rozkładają materię organiczną, stanowią pokarm dla ptaków, płazów i ssaków. A to tylko część pożytków płynących z istnienia owadów, znaczenia wielu gatunków jeszcze nie znamy. Gwałtowny spadek ich liczby zaburza cały, skomplikowany łańcuch zależności.

Goulson ostrzega, że „milcząca planeta” to nie metafora – to realna wizja świata bez brzęczenia, trzepotu skrzydeł i nocnych motyli krążących wokół światła. A cisza w przyrodzie oznacza kryzys.
Owadzie ciekawostki
Pomiędzy rozdziałami o poważnych zagrożeniach dla owadów autor umieścił bardzo ciekawe, krótkie historie konkretnych gatunków. Poznajemy mrówki miodne, pszczoły storczykowe, chrząszcza artylerzystę i wiele innych nieznanych powszechnie, ale za to bardzo interesujących owadów.
Co szczególnie doceniam jako ogrodniczka?
Najcenniejsze w tej książce jest to, że nie kończy się ona na diagnozie problemu. Autor proponuje konkretne działania – zarówno na poziomie systemowym, jak i indywidualnym.
Dla ogrodnika i działkowca wskazówki dotyczą :
- ograniczania chemii w uprawach,
- tworzenia kwietnych łąk zamiast idealnie przystrzyżonych trawników,
- sadzenia roślin miododajnych,
- pozostawiania fragmentów ogrodu w bardziej naturalnym stanie.
To podejście jest mi bardzo bliskie – mój ogród pełen kwiatów, warzyw, ziół, drzew i krzewów owocowych to miejsce współistnienia, a nie tylko sterylna przestrzeń złożona z trawnika i iglaków.
Styl i odbiór
Goulson pisze przystępnie, momentami z nutą osobistych wspomnień i humoru, co równoważy ciężar tematu. Nie moralizuje w nachalny sposób, ale jasno pokazuje konsekwencje naszych wyborów.
Książka jest momentami przygnębiająca – trudno, by było inaczej. Jednak daje też nadzieję. Zmiana jest możliwa, jeśli zaczniemy działać świadomie i wspólnie.
Dla kogo jest „Milcząca planeta”?
To lektura nie tylko dla ogrodników i działkowiczów, bo te zakątki miejskiej zieleni mają bardzo dużą bioróżnorodność. To również książka dla nauczycieli i rodziców, którzy mogą pokazać dzieciom piękno otaczającego nas świata fauny i flory.

To nie jest tylko książka o owadach. To książka o naszej odpowiedzialności za otaczającą nas przyrodę.
Wszystkim czytelnikom zainteresowanym tematem polecam pozostałe książki autora wydane przez Wydawnictwo Marginesy : Dżungla w ogrodzie, Żądła rządzą, Łąka.
Dodaj komentarz