Świat perfum zaczyna się dużo wcześniej niż przy flakonie ustawionym na półce w perfumerii. Zaczyna się w liściach, kwiatach, owocach, korzeniach, żywicach i nasionach, z których człowiek od wieków wydobywa zapach. Książka Wydawnictwa Buchmann „Zapachy. Od roślin do perfum” Samuela Gearinga i Josha Cartera prowadzi właśnie do tego źródła: pokazuje, że za każdą nutą zapachową stoi konkretna roślina, jej historia, miejsce pochodzenia i sposób pozyskania aromatu.

Publikacja powstała we współpracy z ekspertami Królewskich Ogrodów Botanicznych w Kew oraz specjalistami od perfum Josh’em Carterem i Samuelem Gearingiem. Już sam ten duet zapowiada połączenie wiedzy botanicznej z fascynującym światem perfum. Efekt jest bardzo udany.

Jak zbudowana jest książka?

Autorzy przedstawiają sto roślinnych składników wykorzystywanych w perfumiarstwie. Materiał podzielono na rozdziały obejmujące różne grupy zapachowe, między innymi cytrusy, kwiaty, przyprawy, drewna, żywice czy zioła. Każdy składnik otrzymał własne opracowanie.

Przy każdej roślinie znajdziemy informacje o jej pochodzeniu, znaczeniu kulturowym, właściwościach zapachowych oraz sposobach pozyskiwania aromatycznych substancji. Autorzy wyjaśniają także, jakie części roślin są wykorzystywane przez perfumiarzy i jakie techniki ekstrakcji stosuje się do uzyskania olejków eterycznych czy absolutów.

Zapachy
Neroli

To nie jest jednak suchy atlas botaniczny. Poszczególne hasła wzbogacono ciekawostkami historycznymi, informacjami o zastosowaniach roślin w różnych kulturach oraz przykładami współczesnych perfum, w których dany składnik odgrywa ważną rolę.

Co wyróżnia tę publikację?

Największym atutem książki jest połączenie nauki z estetyką. Wiedza botaniczna została podana w przystępny sposób, aby publikacja była zrozumiała zarówno dla osób interesujących się roślinami, jak i dla miłośników perfum.

Ogrody Zacisza
Paczula

Na mnie ogromne wrażenie robią ilustracje pochodzące z archiwów Kew Gardens. Historyczne ryciny botaniczne nadają książce elegancki charakter i czynią z niej nie tylko źródło wiedzy, ale również piękny album.

Podoba mi się także to, że autorzy nie ograniczają się do najbardziej oczywistych składników. Oprócz róży, lawendy czy jaśminu znajdziemy tu między innymi liście pomidora ( coś dla mnie) , rabarbar, fenkuł, mech dębowy czy fasola tonka. Dzięki temu czytelnik odkrywa, jak zaskakująco różnorodne jest roślinne zaplecze świata perfum.

Dla kogo jest ta książka?

„Zapachy. Od roślin do perfum” spodoba się kilku grupom czytelników.

Po pierwsze, miłośnikom roślin, którzy chcą spojrzeć na znane gatunki z nieco innej perspektywy. Po drugie, osobom zainteresowanym perfumami i historią zapachów. Po trzecie, wszystkim, którzy cenią pięknie wydane książki popularnonaukowe. Zapewne wiele czytelniczek, podobnie jak ja, łączy upodobanie do roślin, perfum i pięknie ilustrowanych książek.

Ogrody Zacisza polecają

Ogrodnikom, a zwłaszcza ogrodniczkom, rośliny rzadko kojarzą się wyłącznie z uprawą. To także zapach ziemi po deszczu, aromat rozgrzanych słońcem ziół, słodycz kwitnących róż, świeżość liści pomidora czy ciężki, wieczorny zapach kwiatów.

Codziennie zanurzamy się w ogrodowym świecie naturalnych zapachów, zimą część z nich staramy się zachować w butelce ulubionych perfum. Dobrze wiedzieć o nich coś więcej niż tylko to, że ładnie pachnie.

To książka dla wszystkich, którzy chcą spojrzeć na rośliny nie tylko oczami ogrodnika, ale także nosem, pamięcią i wyobraźnią.