Jesienią w sklepach ogrodniczych całe półki zajmują nawozy jesienne. Są uniwersalne, do trawników, iglaków, roślin ozdobnych czy kwaśnolubnych. Mają przygotować rośliny do zimy i pomóc im lepiej przetrwać mróz oraz inne niekorzystne warunki.
Są ludzie, którzy z wakacji przywożą magnesy na lodówkę, regionalne alkohole, ceramikę albo ubrania. Ogrodnik wraca z roślinami. Przynajmniej ja tak mam. Jeśli po drodze zobaczę szkółkę, centrum ogrodnicze albo choćby dział ogrodniczy w markecie, trudno mi przejść obok niego obojętnie.
W tym roku wakacyjna trasa prowadziła przez Niemcy do Włoch, więc okazji do powiększenia kolekcji nie zabrakło. I chociaż samochód w drodze powrotnej miał pomieścić bagaże z kilkunastodniowego wyjazdu, miejsce dla kilku doniczek oczywiście się znalazło.
Koniec sierpnia to w moim 100-pomidorowym lesie moment szczególny. Pomidory nadal owocują, na krzakach wisi mnóstwo zielonych i dojrzewających owoców, ale coraz wyraźniej widać, że lato powoli zmierza ku końcowi. Dni są krótsze, noce chłodniejsze, rano coraz częściej pojawia się rosa. Zmieniają się warunki, więc zmienia się też sposób, w jaki opiekuję się pomidorami.
- Koniec sierpnia to jeszcze nie koniec pomidorów
- Czas na ogławianie pomidorów
- Wilki nadal rosną
- Liście – usuwam, ale bez robienia z pomidora palmy
- Codzienny obchód 100-pomidorowego lasu
- Ochrona biologiczna działa przez cały sezon
- A co z nawożeniem pod koniec sierpnia?
- Podlewanie – spokojniej, ale nadal regularnie
- Zrywać pomidory czy zostawiać na krzaku?
- Jeszcze nie czas na jesienne porządki
Kiedy lato dobiega końca w domu zawsze pojawiają się muszki owocówki. Siadają na dojrzałych owocach przed chwilą zerwanych z drzewa, szukają najmniejszego uszkodzenia skórki pomidora, a jeśli uszkodzeń brak to same je zrobią. Potrafią uprzykrzyć życie, a pozbyć się ich nie jest łatwo.
Zanim jednak zabierzemy się za walką z tymi uciążliwymi smakoszami dojrzałych owoców, warto poznać ich biologię.
Pomidor Evergreen to prawdziwy przebój pomidorowy, od wielu lat uprawiany w moim ogrodzie. Wśród dziesiątek odmian, które co sezon testuję, są takie, które pojawiają się raz i znikają, oraz takie, bez których trudno mi wyobrazić sobie kolejny pomidorowy sezon. Evergreen zdecydowanie należy do tej drugiej grupy.
Lato to nie tylko czas ogrodowych żniw. To także pora podróży, podczas których zawsze staram się odwiedzić jakiś piękny ogród lub park. Jednym z takich ogrodów otoczona jest Villa Gamberaia w Settignano, zbudowana na wzgórzach położonych tuż za Florencją. To miejsce trochę inne niż większość toskańskich willi udostępnianych turystom. Samej willi nie można zwiedzać – dla odwiedzających otwarty jest ogród. I właśnie dla niego warto tutaj przyjechać. Dla miłośników ogrodów Villa Gamberaia jest prawdziwą gratką.
Bakłażan (Solanum melongena) kojarzy się głównie z kuchnią śródziemnomorską, ale z powodzeniem można go uprawiać w Polsce — wymaga jedynie cierpliwości przy rozsadzie i odpowiednio ciepłego stanowiska. Nagroda w postaci lśniących, fioletowych owoców jest warta wysiłku.
Zaraza ziemniaczana na pomidorach – ten temat poruszałam już na blogu. W 2022 roku pisałam jak rozpoznać pierwsze objawy i kiedy sięgnąć po oprysk. Od tamtej pory minęło kilka sezonów, a w moim ogrodzie (jak pewnie i w Waszych) niejeden raz zdarzyło mi się patrzeć z niepokojem na pierwszy oliwkowo-czarny listek. Postanowiłam więc wrócić do tematu i sprawdzić, co przez te lata się zmieniło – bo zmieniło się naprawdę sporo, zarówno jeśli chodzi o samego sprawcę choroby, jak i o to, czym możemy się przed nim bronić.
Przy stu krzakach pomidorów – w szklarni i w gruncie – nie mam czasu na gaszenie pożarów, kiedy rośliny zaczynają chorować. Wolę zadbać o glebę i korzenie, zanim w ogóle pojawi się problem i dlatego sięgam po preparaty mikrobiologiczne. Tym razem sprawdzam BIO-Blend BIOaid – zobaczcie, jak wypada w praktyce przy uprawie pomidorów.
Początek lipca to w moim ogrodzie moment, w którym zaczyna się na poważnie biologiczna ochrona pomidorów przed chorobami grzybowymi. Pomidory rosną już wtedy bujnie, liści jest coraz więcej, robi się gęsto, a pogoda potrafi zmieniać się z dnia na dzień. Raz upał, raz deszcz, rosa, parne powietrze. Dla pomidorów to czas intensywnego wzrostu, ale dla chorób także bardzo dobry moment do startu.