Koniec sierpnia to w moim 100-pomidorowym lesie moment szczególny. Pomidory nadal owocują, na krzakach wisi mnóstwo zielonych i dojrzewających owoców, ale coraz wyraźniej widać, że lato powoli zmierza ku końcowi. Dni są krótsze, noce chłodniejsze, rano coraz częściej pojawia się rosa. Zmieniają się warunki, więc zmienia się też sposób, w jaki opiekuję się pomidorami.